Pisanie tekstów a kopia zapasowa  

Niedawno wywalczyłeś swoje pierwsze zlecenie do napisania artykułu na stronę firmową w branży, która do tej pory nie była Twoim „konikiem”. Co prawda lubisz jeść jajecznicę, ale niekoniecznie interesuje Cię hodowla drobiu. To Twoje pierwsze zlecenie i od pierwszego tekstu zależy dalsza współpraca z firmą hodowlaną. Nie da się ukryć, że dzięki tej współpracy możesz dużo zainwestować w rozwój swojej firmy. Nieźle się napociłeś, aby zrobić dokładny research hodowli drobiu w Polsce i na świecie oraz napisać tekst, który zawiera 3000 znaków. Zacierasz ręce - udało się. Jest wartościowy kontent i wszystkie słowa kluczowe. Kolejny tekst dla tej branży napiszesz jako prawdziwy profesjonalista. Zapisałeś już na komputerze plik z treścią artykułu, kończysz pracę i zamykasz komputer. Po tak owocnej pracy należy się dobry obiad i nawet pyszny deser. Następnego dnia chcesz jeszcze dokonać ostatnich korekt przed wysyłką tekstu do zleceniodawcy. Włączasz komputer, słyszysz szum, ale niestety przed Tobą czarny ekran. Komputer nie odpowiada. Jeszcze kilka prób włączenia i wyłączenia komputera, bo kiedyś usłyszałeś, że wystarczy zrobić restart i zadziała. Niestety nie tym razem. W głowie kotłują się czarne myśli – dzisiaj miałeś wysłać tekst do Klienta, straciłeś kilka dni intensywnej pracy i być może szansę na dalszą współpracę. 


Dodatkowe zapisywanie tekstu na innym nośniku danych ma sens?


Już teraz wiesz, że tak. Kopia zapasowa to inaczej cykliczna archiwizacja danych (dokumentów, prac, zdjęć, filmów itp.) mająca na celu zabezpieczenie danych. Zaleca się wykonywanie jej na kilku nośnikach zlokalizowanych w różnych miejscach np. na komputerze w domu, w pracy czy też na dyskach zewnętrznych. Ma to na celu możliwość odtworzenia bez dodatkowych kosztów tych danych, które utraciłeś na pierwotnym urządzeniu. Po prostu możesz sięgnąć do kopii zapasowej i w tym przypadku otworzyć plik z zapisanym załącznikiem, w którym znajduje się tekst dla Twojego Klienta. 


Odzyskanie utraconego tekstu


Gdybyś tylko wcześniej zrobił kopię zapasową, teraz nie byłoby problemu. Czeka Cię więc poszukiwanie profesjonalnej firmy i ekspresowe odzyskiwanie danych oraz telefon do Klienta i nadzieja, że uda się wydłużyć termin dostarczenia tekstu. I tak już straciłeś nerwy i ponosisz stratę finansową. Jednak to Twoja ostatnia szansa na to, aby nie stracić reputacji i nie zamknąć drzwi przed dobrze zapowiadającą się firmą.